magnoliowy-dworek blog

Twój nowy blog


    Comiesięczne spotkania w Babim Lecie zostały już wpisane w mój grafik. Coraz więcej nas na tych spotkaniach. Zaczynałyśmy od pięciu osób, a teraz było nas aż 12…Niedługo będzie problem z pomieszczeniem się w klubokawiarni.

 
   Tym razem dekorowałyśmy butelki…Wymieniałyśmy się wiedzą, doświadczeniem.
Alinka pokazała wszystkim jak się cieniuje przy użyciu patyny Talensa.
Jest to metoda zdecydowanie łatwiejsza niż cieniowanie farbami akrylowymi.
Ich zaletą jest to, że długo wysychają, przez co możemy bez problemu nanosić  poprawki. Jeśli coś nam nie wyjdzie wystarczy tylko użyć wilgotnej gąbeczki i zacząć pracę od początku.
Kto raz spróbuje cieniować patynami, nie będzie chciał z tego zrezygnować.

 
Szczegóły dotyczące cieniowania jutro na :

 
http://www.kurs-decoupage.blog.pl/


Wika

     Od miesiąca czekałam na ten dzień…Spotkanie klasowe…
Dawno niewidziane twarze…
Całą noc nie mogłam spać, tak to przeżywałam.

Była lista obecności, zwierzenia, anegdoty klasowe …Pokrótce sprawozdanie co się wydarzyło w naszym życiu od ukończenia szkoły…
     Bardzo mile wspominam okres spędzony w podstawówce i do tego 25 lat mniej na karku…
    
    Jeżeli aura nie spłata nam figla ,to kolejne spotkanie na działce Agaty.
Może dotrą nieobecni : Iwona Sz., dwie Ele , Grzegorz M. i inni, których tu  nie wymieniłam ale pamiętam.
W przyszłości można zorganizować bardziej oficjalne spotkanie i  zaprosić wszystkich naszych wychowawców…

 Dobrze, że powstał portal Nasza Klasa. Dzięki niemu łatwiej mogliśmy się odnaleźć…

Uwieczniliśmy to wydarzenie.. Fotki ,co prawda są  typu biesiadne ale takie były warunki…

Katowice, 29.03.2008 Pub Żart

Co prawda 1 marca już dawno poza nami ale o ciekawych wydarzeniach warto napisać nawet z opóźnieniem..
Zaprosiłam do Katowic Ag-Ke czyli Agatę znana też na różnych forach jako mamand. Oglądałam kiedyś jej stronkę www.agke.lub.pl
i bardzo mi się podobały jej prace. Skontaktowałam się i zgodziła się poprowadzić warsztaty na Śląsku. Dodajmy ,że przyjechała z Lublina, a to jednak kawałek i za to jestem jej bardzo wdzięczna…
Spotkanie było bardzo twórcze. Pracowałyśmy ponad osiem godzin, nie licząc krótkich przerw aby się posilić i na nowo odzyskać siły.
Miałam okazję poznać jak się robi ikonę, która przy wskazówkach Agaty wyszła niczego sobie. Nauczyłam się cieniować na podkładzie z lakieru..
I przyznaję, że jest to prostsza technika, a i poprawki łatwiej nanieść..
Dowiedziałam się, że jest coś takiego jak farba tablicowa. Pewnie niewielu o niej słyszało.. A warto wypróbować.. Zamiast mocować do deseczki karteczki na notatki, malujemy deskę farbą tablicową, czekamy co najmniej 24 godziny jak wyschnie i możemy po niej pisać kredą. Efekt znakomity i deseczka użyteczna. Moja wisi już w kuchni, a na niej napis „śmieci”. Może wreszcie moje dziecko będzie pamiętało, że śmieci same się nie wynoszą..
Jako, że za pasem święta wielkanocne, nie mogło się obyć bez dekorowania jaj, prawda, akrylowych ale zawsze jaj.. Pierwszy raz ozdabiałam jajko akrylowe od środka. W ogóle jakoś bałam się jajek.. Obłe kształty, obawy przed marszczeniem się motywu… Jednak wklejanie motywu od środka wydaje mi się łatwiejsze niż po zewnętrznej stronie.
Tak mnie wciągnęło to dekorowanie jaj, że zrobiłam dodatkowo jeszcze trzy..
Pomimo zmęczenia jestem bardzo zadowolona z tych zajęć. Zresztą nie tylko ja…Nie był to zmarnowany czas i zamierzamy powtórzyć nasze spotkanie w kwietniu. Temat –szkło.
Na koniec parę słów o prowadzącej.. Kiedy ją zobaczyłam, trochę mnie przeraziło, że to taka młoda osoba…Ale teraz już wiem, wiek nie ma tu nic do rzeczy.. Uważam, że Agata zna się na tym co robi, robi to z pasją, a to ważne, świetnie przekazuje informacje, jest po prostu kompetentna i profesjonalna. Z czystym sumieniem mogę ją polecić..

P.S Zapomniałam podziękować właścicielkom klubokawiarni Babie Lato w Katowicach; przede wszystkim za wyrozumiałość i udostępnienie sali…Bez ich pomocy te zajęcia po prostu by się nie odbyły…Wielkie ukłony dla pani Magdy i pani Agnieszki..


zdjecie


  • RSS